Filed under: Komiks
Filed under: Przemyślenia
Soczek: ja też znam. Program telewizyjny znaczy. i sie nie chwale. A na rusztowanie mnie nie stać. Ponoć jak sie ma takowe można radio odbierać… pomyślcie idziecie jagiellońską a tu bum zetka, trach rmf, bziuuut bis:)
Filed under: Przemyślenia
Rasta: Boże święty, wlaśnie siedze u znajomej i jedna gruba dzołszka z rusztowaniem na zębach ciągle pie****** jakieś głupoty a w bonusie zna program telewizyjny na pamięć. K***** normalnie COMBO głupia i brzydka. BOOM HEADSHOOT
Filed under: Przemyślenia
Rasta: Dobra, czas na kolejną relacje z lekcji. Lekcje wcześniej wystawiona w mojej klanie 13 zagrorzeń z jednego przedmiotu, wyyyyypas. Ale to nic takiego- standatr. Wczoraj w mojej szkole był DZIEŃ DRECHA, czyli nieoficjalne święto ubrań typu dres. Jedna z klas (pozdro dla nich) przyszła ubrana w najbardziej obciachowe, obleśne, fluorescencyjne, tanie, syfiaste, oczo-je*** dresy jakie udało im się dorwać
Wyblądali bosko!!! Przykładowy zestaw (opisywany ubiór nosił Ed) to: śliskie spodnie z czterema paskami, szeroka koszulka z Los Angeles i śliska bloza adosida. Niedlugo pojawi się zdjęcie z imprezy. Opisałbym co się działo na tej lekcji, ale gdyby, ktoś nieporządany dorwał tego posta wyleciałbym ze szkoły więc sobie daruje
Filed under: Przemyślenia
Rzepa: Moj chomik powiedział mi, że coś słabo komentujecie moje komiksy :> Nie podobają się? Oj bo naśle na was Księcia Ciemności, a on tylko pozornie jest niegroźnym, na pierwszy rzut oka, milusim chomikiem. Coś mi się zdaje, że jak tak dalej pójdzie to zapoznacie się z nim w kolejnym pasku :>
Filed under: Przemyślenia
Rasta: Jakiś koleś na korytarzu w mojej szkole mówi do panienki przechodzącej obok:”Coś ci upadło.” A jego kumpel, który stoi obok dodale:”Jest brązowe i paruje!” ;)
Filed under: Przemyślenia
Rasta: Przed chwilą miałem przerwe i jak to na przerwie wyszedłem przed szkołe zczerpnąć “świeżego powietrza” a tam stoi kumpel i śpiewa. Jego piosenka tak mnie wzruszyła, że postanowiłem pójść na lekcje tylko po to aby napisać wam tekst tej pięknej liryczno-muzycznej interpretacji rzeczywitności, a szło t tak:”spoza gór i strumków wyszła banda gruźlików. Plujmy krwią!!! Plujmy krwią!!! Flegma leci po ścianie lepiej zjedzmy śniadanie. Plujmy krwią!!! Plujmy krwią!!!”. Niestety dalszej części nie pamiętam, więc jeżeli ktos zna piosenke dalej niech dopisze dalszą część. Albo wymyślcie coś sami :> Dobra kończe bo chcą mnie pytać.